Noc chemiczna

Za nami pierwsza NOC CHEMICZNA! Czy istnieje naukowe wytłumaczenie, dlaczego chcieliśmy się spotkać po całym dniu w szkole? Dlaczego nie chcieliśmy spać we własnym ciepłym łóżeczku? Tak! Wszystkiemu winna jest chemia oraz chęć i możliwość rozwiązywania zadań. Atom po atomie, cząsteczka po cząsteczce, rozwiązywaliśmy każde zadanie. Nie straszna była nam liczba Avogadra, choć włoski fizyk zaszalał z potęgą tej liczby, to przy włoskich ciasteczkach od Ani przyjemnie spędzało się chwile. Mole ogarnęły całe nasze zajęcia, a zadania skończyliśmy robić przed 2 w nocy. Potem… grzeczniutko, po cichutku… bez dużych nakładów energii obsadziliśmy salon, tak jak przystało na elektrony zajmujące stan podstawowy i uzyskując oktet elektronowy, bo przecież ciągle do niego dążymy, z uśmiechem poszliśmy spać. Jednym słowem zaszaleliśmy ;P i pozostaje nam jedynie stwierdzić, że możecie nam zazdrościć, bo otóż oktet elektronowy w składzie: Pani Justyna, Julia, Laura, Zosia, Maria, Ania, Tomasz i wyjątkowo Bazylii spędzili w LifeSkills dłużej niż 24 godziny, a co najlepsze ten czas był naprawdę świetny ;).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.